Czy nasze dzieci muszą mieć tak dużo podręczników?

Gdy tylko przychodzi czas wakacji, najmłodsi, ale i nieco starsi mogą wreszcie odetchnąć od nauki i szkolnych zajęć. W tym czasie zaczyna się jednak batalia zarówno rodziców, jak i rządów. W grę wchodzą przede wszystkim koszty podręczników szkolnych, a do tego kwestie związane z wagą plecaków, które codziennie dźwigają nasze pociechy. Kilkanaście kilogramów na plecach najmłodszych jest niemalże normą. Poza bowiem samym podręcznikiem, dziecko musi mieć ze sobą ćwiczeniówki, zeszyty, a także szereg innych przyborów szkolnych. Nie wspominając o wadze samego tornistra. Okazuje się jednak, że tę sporą liczbę podręczników można zminimalizować, a nawet zredukować do zera. Najpotrzebniejsze podręczniki mogą pozostać w szkole, w zamkniętych szafkach. A gdy trzeba, uczniowie biorą je do domu. Do tego w erze cyfryzacji, która nie omija również działki edukacyjnej, dzieci mają szansę na zdobywanie wiedzy i przyswajanie najświeższych informacji, z wykorzystaniem internetu, komputera bądź też urządzeń mobilnych. Pedagodzy umiejętnie korzystający z takich rozwiązań udowadniają, że bez podręczników nauka potrafi być równie efektywną, a do tego staje się znacznie bardziej atrakcyjną.

Co ważne, podręczniki nie odchodzą całkowicie do lamusa. Wciąż istnieje potrzeba korzystania z materiałów w tradycyjnej formie. Uczniowie mogą jednak korzystać z tych, które udostępniane są dla nich w sieci. Drukują bądź kserują konkretne materiały, których waga fizyczna jest znacznie łatwiejsza do udźwignięcia, a ta merytoryczna wciąż pozostaje wysoce wartościową.

Do tego dochodzi kwestia, iż wielokrotnie w podręcznikach ujawniano szereg błędów i to dość poważnych. Ortograficznych, a przede wszystkim stylistycznych. Podręczniki niejednokrotnie zawierają materiał napisany nieprzystępnym językiem bądź też niedostosowany do potrzeb danej grupy wiekowej i szkolnej. Sieć wyklucza takie ryzyko, o ile pedagodzy wiedzą, jak z niej korzystać i gdzie szukać rzetelnych informacji.

Liczba podręczników, którą noszą codziennie nasze pociechy wciąż pozostaje dużą. Jednak przy obecnych możliwościach, odwadze wielu nauczycieli i nowoczesnych technologiach, istnieje duża szansa, że tradycyjna forma podręcznika w dużej mierze zostanie zastąpiona wirtualną formą.

 

Czy da się zostawić podręczniki w szkole?

Podręczniki szkolne zostawiane w szkole to cudowne rozwiązanie. Przede wszystkim dla dzieci, które nie muszą zmagać się z tak dużymi ciężarami, odbijającymi się na ich zdrowiu. Niestety to rozwiązanie nie jest stosowane tak powszechnie, jak liczyliby na to przede wszystkim rodzice. Z jednej strony zostawienie podręczników pozwala odciążyć, a w domu można skorzystać z materiałów udostępnianych w sieci, jak i z drukowanych propozycji pedagogów. Drugą stroną jest jednak fakt, że nie każdy potrafi przyswajać sobie wiedzę bez zastosowania podręcznika. Inne kwestie, ważne z kolei dla placówek oświatowych, to konieczność stworzenia miejsca na przechowywanie podręczników bądź całych tornistrów, bowiem i taki pomysł się pojawiał. Kolejna rzecz, to możliwość zabierania ze sobą podręczników przez uczniów, przez co książka sama w sobie nie jest doskonale chroniona przed dziećmi, które nie przywiązują wielkiej wagi do stanu swoich szkolnych pomocy naukowych i nie tylko.

Nie brakuje opinii, iż rozwiązanie takie powinno mieć zastosowanie w życiu, jednak realia pokazują, że pomysł ten mimo wielu analiz, kolejnych propozycji, udoskonaleń i tym podobnych etapów, przez które ciągle przechodzi, nie dochodzi wcale do skutku. Najmłodsi mogą jedynie liczyć na korzystanie z darmowych podręczników do nauczania, przy czym okazuje się, że rodzi to ze sobą konieczność drukowania bądź kserowania materiałów. W ostatecznym rozrachunku, rodzice znów ponoszą niemałe koszty.

Jeszcze inną kwestią pozostaje sam program kształcenia. Dzieci mają problem z przyswajaniem ogromu wiedzy, a nierzadko stawia się im wymagania niedostosowane do aktualnych potrzeb. Jeśli do tego dochodzi nauczyciel, który nie potrafi odpowiednio przekazać niezbędnej wiedzy, podręcznik zaczyna stanowić ratunek dla ucznia zmuszonego do samodzielnej pracy. Pozostawienie więc podręczników w szkole ma swoje zalety, ale i wady. I póki co wydaje się, że ów rozwiązanie opiewa raczej na więcej wad, aniżeli zalet. Wciąż cierpi zdrowie wszystkich uczniów, którzy zmagają się z ciężarami plecaków, a do tego podręczniki bywają na tyle dużym autorytetem dla pedagogów, iż uczniowie mogą nierzadko bazować tylko na nich, choć przedstawiony materiał pozostawia wiele do życzenia.